Powodów, dla których dziecko budzi się w nocy jest wiele. Wszystko zależy nie tylko od jego wieku, ale także od zdrowia, kaloryczności i jakości posiłków, jak i aktywności, jaką maluch ma w ciągu dnia i wieczorem. Jeśli nocne budzenie z płaczem nie jest wynikiem choroby, istnieje wiele sposobów, aby sobie z tym problemem poradzić – najpierw jednak warto odnaleźć jego
On ma dopiero poltora roku i juz takie akcje odstawia.. nie wiem co robic w takich sytuacjach zeby sie uspokoil Jesli czegos nie dostanie ,to wymusza to placzem i uderzaniem glową w sciane oraz
4. Pozwól dziecku wybrać i odłożyć zabawki, którymi nie chce dzielić się z innymi, odwiedzającymi je dziećmi. Dzięki temu unikniesz konfliktów między dziećmi i niepożądanych, agresywnych zachowań. Dziecko ma prawo do posiadania rzeczy, które są dla niego ważne i z tego względu są niedostępne dla innych. 5.
26.09.2021 15:13. Dzieci bywają męczące, ale matkom odmawia się prawa do wyrażania niezadowolenia (123rf.com) Macierzyństwo opisywane jest jako największe szczęście. Cud, miód, tupot małych stóp. Chyba już czas, żeby zdjąć tę przesłodzoną otoczkę. Dzieci potrafią nieźle dać w kość, dosłownie i w przenośni, zmęczyć i
Od razu mi sie przypomnialo jak ja w nocy sie budzilam z placzem. Neurolog przepisal hydroxizyne w syropku zeby przespal kilka nocy bez budzenia sie w srodku. Mowila ze pewnie przezywa to co bylo w dzien , tyle sie dzieje nowego i w nocy jeszcze raz to przezywa. Dalam syropek zaledwie dwa razy i przeszlo. Lekarka powiedziala ze ten syropek to
Te wszystkie typy „niejadków” łączy jedno: dzieci te mają zaburzony mechanizm odczuwania głodu. A to on powinien dawać im impuls do jedzenia. Każdy posiłek jest dla was próbą sił: ty robisz wszystko, by dziecko zjadło, a ono robi wszystko, by tego uniknąć. Jak przerwać to błędne koło?
. Leave a reply Your email address will not be published. Required fields are marked * Zapisz moje dane, adres e-mail i witrynę w przeglądarce aby wypełnić dane podczas pisania kolejnych komentarzy. Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.
Ostatnio pobierane Znajdź dla siebie "Wymuszanie płaczem to hasło, które często elektryzuje dorosłych. Mnie jako pedagoga również, bo powtarza się w wielu rozmowach z rodzicami i nauczycielami. W większości jednak problemu nie stanowi sam płacz, a założenie, że dziecko wymusza coś złośliwie, bo nie chce inaczej załatwić sprawy. Nie mogę się zgodzić z tym podejściem do wymuszania, bo wszystko zależy od sposobu komunikacji z przedszkolakiem, jego umiejętności szukania różnych rozwiązań, samodzielności i wsparcia, jakie dostaje od dorosłych. Istotne jest też, jakie wzorce komunikacyjne dziecko wyniosło z domu. Jeśli w ten sposób spojrzymy na słynne wymuszanie płaczem, łatwiej będzie postawić się w sytuacji dziecka, które nie działa złośliwie, a komunikuje jakąś potrzebę lub pokazuje, że coś mu się nie podoba, z czymś się nie zgadza. Robi to tak jak potrafi, jak zostało nauczone. (...)".
Swój poprzedni wpis Dziecko płacze zakończyłam pytaniami: Skąd się bierze takie zachowanie dziecka? Co powoduje, że wymuszając dziecko jest niezwykle konsekwentne i potrafi płakać dopóty, dopóki nie osiągnie celu? Prawda jest przykra. Otóż sami tego uczymy dziecko we wcześniejszych fazach wychowania. Po prostu konsekwentnie warunkujemy je na to, że gdy płacze, dostanie to, czego oczekuje. Skąd się ten mechanizm bierze? Ze wczesnych faz rozwoju, kiedy dziecko komunikuje się z nami głównie poprzez płacz, bo nie potrafi inaczej poinformować, że czegoś potrzebuje. Kiedy ma mokrą pieluchę albo jest głodne, jak nam o tym mówi? Płacze, prawda? Co się wtedy dzieje. Mama przychodzi i przytula (nagroda), karmi (nagroda), zmienia pieluchę (nagroda)... Powoli dziecko uczy się: Gdy płaczę, przychodzi mama i jest lepiej. To bardzo pierwotny mechanizm i trudno nie reagować, kiedy dziecko płacze, skoro nie mówi, więc nie potrafi nam inaczej zakomunikować swoich potrzeb. Jednak możemy po pierwsze zbierać informacje wcześniej, zanim zacznie płakać, np. jest zaniepokojone, kręci się itd. Możemy karmić je o określonych porach, możemy sprawdzać, czy mam mokro, a nie czekać aż nam o tym zakomunikuje. Nie zawsze się to powiedzie, ale nie wytwarzamy wyraźnego nawyku: bodziec- potrzeba-płacz-reakcja-przyjście mamy-nagroda, czyli procesu prostego warunkowania. Jeśli taki związek nie powtarza się z precyzyjną regularnością, do warunkowania nie dojdzie, bo wymiana pieluchy, karmienie i inne potrzeby, będą realizowane również wtedy, gdy dziecko nie płacze. To samo robimy za smoczkiem. Dziecko płacze, dajemy smoka i dziecko się uspokaja. Kiedy się tego nauczy, to jak je oduczymy kojarzenia smoka ze snem lub spokojem? To jak je oduczymy zasypiania bez smoka? Może oczywiście dostać gryzaka, gdy je swędzą dziąsła, ale nie wtedy, kiedy płacze z jakiegoś powodu, a my je uciszamy, aby mieć spokój. To są prapoczątki, których mechanizm warto rozumieć. Dziecko zaczyna uczyć się roli płaczu i jego wpływu na mamę czy tatę. Gdy wymusza płaczem również w późniejszym wieku i rodzice ulegają jego presji, robią dziecku dużą krzywdę. Utwierdzają je w narcystycznym przekonaniu, że wszystko mu się należy i osiągnie to bez problemu – wystarczy poprosić, a jak nie zadziała, użyć tajnego narzędzia, jakim jest płacz. Oczywiście dziecko nie robi tego świadomie tylko intuicyjnie; zostało tego nauczone przez rodziców i korzysta z tej umiejętności. Dlatego obserwuj takie zachowania dziecka. Bądź czujnym, uważnym rodzicem, kiedy twoje dziecko zaczyna wymuszać na tobie pewne zachowania. Nie bagatelizuj pierwszych sygnałów wymuszania, czyli „używania” płaczu, aby coś od ciebie uzyskać. Dwu- i trzylatki bardzo szybko opanowują sztukę wyrażania potrzeb. Tylko, trzeba rozróżniać potrzeby od tego, że niektóre z nich przypominają zwykłe zachcianki. Rodzic może usłyszeć: Daj mi to! wypowiedziane tonem bardziej rozkazującym, niż proszącym. Inne potrzeby pociecha może sygnalizować, zaczynając zdanie od Ja chcę..., Kup mi.... Jeśli uważasz, że takie zachowanie dziecka jest normalne, to oczywiście masz rację. Ale nie musisz na nie reagować wykonaniem polecenia, natychmiastową reakcją: Proszę bardzo. Trzeba wiedzieć, że wymuszanie przez dzieci nie mija samoistnie, z tego się nie wyrasta jak z negatywizmu. Przeciwnie, maluch nie zdaje sobie sprawy z tego, że to niewłaściwe zachowanie. Jednak kiedy matka reaguje pozytywnie dając mu to, czego chce, uczy się wymuszania i zaczyna utwierdzać się w słuszności swojego zachowania. W ten sposób początkowo małe narcystyczne żądania przekształcają się w dużo poważniejsze w skutkach zachowania wyuczone.
Przede wszystkim nie wolno panikować, tylko trzeba działać. PixabayKażde małe dziecko czasem zanosi się płaczem. Jest to bezdech, który może mieć tragiczne następstwa. Ratownicy radzą, co należy robić, kiedy dziecko dusi się, krztusi, ma bezdech i zanik funkcji to stan, kiedy zanika przepływ powietrza przez drogi oddechowe. Może doprowadzić do utraty przytomności i zatrzymania krążenia, a następstwa mogą być tragiczne w bezdechu mogą być bezdech zdarza się u wcześniaków z uwagi na niedojrzałość ich układu oddechowego. U niemowląt może wystąpić przy infekcjach dróg oddechowych, które powodują niedrożność tego jest także zanoszenie się dziecka przy intensywnym płaczu, kiedy nie umie nabrać oddechu. To zjawisko znają chyba wszyscy bezdech trwa poniżej 15 sekund, zdarza się sporadycznie i nie wywołuje sinienia twarzy ani utraty przytomności, to nie jest to powód do niepokoju. Jednak warto wspomnieć o tym na wizycie u pediatry!Jak reagować w przypadku bezdechu?Przede wszystkim rodzic czy opiekun musi zachować spokój. Nie wolno panikować, trzeba opanować swoje emocje. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy drogi oddechowe są drożne, czy nie doszło do zastąpić mleko krowie w diecie? 10 napojów roślinnychTak je się w szkolnych stołówkach na całym świecie! ZDJĘCIAStrzelecka porodówka po generalnym remoncieSzafran lekiem na ADHD u dzieci?Monitor oddechu - urządzenie, które kontroluje oddech niemowlęciaBezdech u dziecka. Co robić, jeśli dziecko jest przytomneSpróbuj pobudzić dziecko dotykiem – weź na ręce, połaskotaj po stópce czy po brzuszku (najlepiej po gołej skórze), delikatnie poszczyp. Dmuchnięcie w buzię dziecka – jeśli pierwszy sposób nie zadziałał, należy mocno dmuchnąć w buzię malucha, a dokładnie w miejsce między nosem a górną wargą (najłatwiej zapamiętać, że dmuchamy w wąsik!). Wykonaj maksymalnie 5 takich dmuchnięć, chyba że dziecko zareaguje wcześniej, to przerwij akcję. Zmień pozycję dziecka – jeśli wyżej wymieniony sposób nie zadziała, należy w gwałtowny, ale jednocześnie kontrolowany sposób zmienić pozycję dziecka. Trzymając dziecko na rękach, w pionie przytul je do siebie. Zabezpiecz główkę malucha swoją ręką. Najlepiej usiądź, aby i Twoja pozycja była stabilna. Następnie szybko pochyl się do przodu, mocno trzymając dziecko, tak aby znalazło się głową w Nie rób tego, łapiąc za nogi malucha i podnosząc do góry! Bezdech u dziecka. Co robić, jeśli dziecko traci przytomność - staje się wiotkie, leci przez ręce, siniejeOddechy ratownicze – połóż dziecko na plecach, wsuń swoje 4 palce pod łopatki dziecka, aby udrożnić drogi oddechowe. Obejmując swoimi ustami usta i nos dziecka, wykonaj do 5 wdmuchnięć powietrza (jeśli dziecko zareaguje przy np. drugim wdmuchnięciu, zaprzestań czynności). Resuscytacja oddechowo-krążeniowa – jeśli oddechy nie przyniosły rezultatu rozpocznij resuscytację. W tym celu uciskaj środek klatki piersiowej 30 razy w tempie 2 razy na sekundę. Po uciskach wykonaj dwa wdechy. Resuscytację kontynuujemy do odzyskania oddechu lub do czasu przyjazdu pogotowia. Na szczęście - sytuacje, w których konieczna jest resuscytacja, są bardzo rzadkie. Najczęściej wystarczy, aby rodzic zrobił cokolwiek, by przywrócić oddech. Najważniejsze to nie panikować!Porad udzielił mł. asp. Karol Grzyb, ratownik z Państwowej Straży Pożarnej w KluczborkuPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-09-22 10:24:12 iziaaaaak 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fizjoterapeutka Zarejestrowany: 2009-05-01 Posty: 9,743 Temat: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? Ostatnio często spotykałam się z opiniami osób na temat "wymuszania" przez noworodka czy niemowlęcia pewnych kwestii od rodziców. Dziadkowie by rzekli "Nie bierz na ręce bo przyzwyczaisz", "Nie podchodź za często jak niemowlę płacze, bo Cię wykorzystuje", "Płacze- bo wymusza"..Czy na pewno tak do końca jest? Czy Wam też się wydaje, że tak maleńki człowiek "wymusza" na nas i nami kieruje?A może po prostu dziecko w ten sposób okazuje, że nas potrzebuje?Czasami nie wiadomo kogo mamy słuchać w wychowywaniu dziecka. Kto ma rację. W co wierzyć. Babcia radzi tak, teściowa inaczej.. Sąsiadka jeszcze w inny sposób.. Jak jest naprawdę?Wg mojej opinii noworodek czy młode niemowlę nie zna czegoś takiego jak "wymuszanie", "szantażowanie" itd.. Skąd niby miało by wiedzieć jak to się robi? Noworodki, niemowlęta płaczem okazują swoje potrzeby. Gdy czegoś potrzebują płaczą w specyficzny sposób: na głód inaczej, na potrzebę bliskości inaczej itd..Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że dziecko rozpieścimy przytulając je- wg mnie damy im odczuć, że są bezpieczne i kochane. Jakie są wasze opinie na ten temat? (dodam, że mówimy o noworodkach i młodych niemowlętach- starsze dzieci już próbują nami rządzić ) Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!! 2 Odpowiedź przez niki 2011-09-22 10:39:12 Ostatnio edytowany przez niki (2011-09-22 10:42:43) niki 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-08-25 Posty: 1,043 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? Moim zdaniem maleństwa na początku płaczą z potrzeby (jedzenie, ból brzuszka, mokra pieluszka), ale po pewnym czasie zdają sobie sprawę z tego, że jak płaczą, to od razu ktoś do nich przychodzi. Płacz= przyjście mamy, no i wtedy zaczyna się zabawa z wymuszaniem. Wiadomo oczywiście, że każda matka ojak słyszy płacz maleństwa od razu biegnie sprawdzić co się chodzi o kwestie brania na ręce, to z moich obserwacji wynika, że to ,,przyzwyczaisz'' zdarza się często. Dzieci brane na ręce za każdym razem, gdy płaczą przyzwyczajają się do tego. No i potem jak mama nie chce wziąć na rączki, to jest płacz i koło sie tylko moje obserwacje i praktyka, jeśli sie mylę- poprawcie mnie każdego dnia człowiek walczy o przeżycie 3 Odpowiedź przez Plinka 2011-09-22 11:15:41 Plinka Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: uczę się ;) i pracuje ;) Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 336 Wiek: 20 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? niki napisał/a:Moim zdaniem maleństwa na początku płaczą z potrzeby (jedzenie, ból brzuszka, mokra pieluszka), ale po pewnym czasie zdają sobie sprawę z tego, że jak płaczą, to od razu ktoś do nich przychodzi. Płacz= przyjście mamy, no i wtedy zaczyna się zabawa z wymuszaniem. Wiadomo oczywiście, że każda matka ojak słyszy płacz maleństwa od razu biegnie sprawdzić co się chodzi o kwestie brania na ręce, to z moich obserwacji wynika, że to ,,przyzwyczaisz'' zdarza się często. Dzieci brane na ręce za każdym razem, gdy płaczą przyzwyczajają się do tego. No i potem jak mama nie chce wziąć na rączki, to jest płacz i koło sie tylko moje obserwacje i praktyka, jeśli sie mylę- poprawcie mnieZgadzam się z Tobą, i chociaż mamą nie jestem to znam się trochę na dzieciach ( uwielbiam je!:) ).Tak jak wspomniała niki, maluszek po pewnym czasie ma świadomość tego, że płacząc sprowadza do siebie kogoś bliskiego (mama/tata/ dziadek/babcia...). A póżniej zaczynają się ''rączki'', dlatego uważam że dobrym sposobem nie jest branie malucha za każdym razem gdy płacze na ręce, tylko położenie go obok siebie i przytulenie, tak aby dziecko czuło bliskość, dotyk. ( Tak samo jak iziaaaaak nie uważam tego jako rozpieszczanie, a właśnie danie dziecku poczucie bezpieczeństwa). Oczywiście po wcześniejszym wykluczeniu mokrej pieluszki, ''małego głoda'' itd. .A kogo słuchać? Siebie i swojej intuicji Chociaż oczywiście rady rodziców, teściów i innych brać pod uwage 4 Odpowiedź przez Anemonne 2011-09-22 12:08:41 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-22 12:10:50) Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają??Jeśli chodzi o niemowlęta i noworodki, jak w temacie - nie ma mowy o czymś takim, jak "świadomość" czy wymuszanie. Takie maleństwo nie jest jeszcze świadome, więc wykształcanie takich reakcji odbywa się na zasadzie warunkowania. Jeśli kilkakrotnie powtórzy się sytuacja, w której matka bierze dziecko na ręce kiedy ono płacze, to dziecko "uczy się" (ale odbywa się to bez udziału świadomości), że tak będzie za każdym razem i płacze wtedy, kiedy chce, by wzięto je na ręce. Jednak nie ma to nic wspólnego z przebiegłością dziecka, wykorzystywaniem matki ani w ogóle z jakimikolwiek procesami myślenia W ten sam sposób uczą się także zwierzęta - jeśli będziemy np. dawać psu smakołyk za każdym razem, kiedy poda nam łapę, po krótkim czasie zacznie nam ją podawać sam z siebie. Wychowywanie małego dziecka opiera się w zasadzie na warunkowaniu. 5 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-10-27 23:04:18 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? A moja córcia w wieku 10 miesięcy zaczęła właśnie, najzupełniej świadomie, wymuszać. Prosty przykład: ja albo mąż siedzieliśmy z nią w pokoju, kompletnie nas do niczego nie potrzebowała, bo i tak najbardziej lubi bawić się sama. No ale wiadomo, czasem trzeba wyjść do WC/zrobić obiad/posprzątać... Dorosły wstawał i ruszał w stronę drzwi, a radosne, pogodne dziecko nagle zamieniało się w potwora Córka wybuchała histerycznym płaczem bez powodu, rzucała się na ziemię, waliła główką o ścianę... Naprawdę NICZEGO w danej chwili od nas nie potrzebowała. Mąż zawsze dawał się sterroryzować i zostawał w pokoju, czego efektem jest to, że do dziś nie może się nigdzie ruszyć bez "zgody" dziecka. A ja przy pierwszej takiej histerii powiedziałam: "O nie, tak nie będę z tobą rozmawiać, wrócę, jak się uspokoisz." i faktycznie wyszłam z pokoju, ale zostawiłam niedomknięte drzwi i przez szczelinę obserwowałam córkę. Wyobraźcie sobie, że kiedy tylko zniknęłam z pola widzenia, Mała prychnęła z rezygnacją, po czym natychmiast przestała płakać i z radosnym chichotem zajęła się swoim misiem... 6 Odpowiedź przez 2012-10-28 13:28:52 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fotograf Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 3,182 Wiek: 32 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? BabaOsiadła napisał/a:A ja przy pierwszej takiej histerii powiedziałam: "O nie, tak nie będę z tobą rozmawiać, wrócę, jak się uspokoisz." i faktycznie wyszłam z pokoju, ale zostawiłam niedomknięte drzwi i przez szczelinę obserwowałam córkę. Wyobraźcie sobie, że kiedy tylko zniknęłam z pola widzenia, Mała prychnęła z rezygnacją, po czym natychmiast przestała płakać i z radosnym chichotem zajęła się swoim misiem...Widziałam kiedyś kapitalny filmik obrazujący mechanizm, o którym piszesz. Kręcone z ukrytej kamery, w domu mama i płaczący maluszek, który ewidentnie chciał coś wymusić (2, może 3 letni chłopczyk). Łaził za matką zawodząc. Pokazane jest jak kobieta znika w innym pokoju, mały gdy traci ją z pola widzenia, cichnie. Kobieta znowu pojawia się, a dziecię rzuca się na ziemie i ryczy. Kobieta znów wychodzi. Dziecko uspokaja się momentalnie, gdy się wychyla, chłopczyk zaczyna aktorzy i terroryści z tych dzieciaków. Od rodziców zależy, czy dadzą się naciągnąć - Olek 7 Odpowiedź przez Rebeca1982 2012-10-28 16:51:49 Rebeca1982 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-30 Posty: 188 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? Na początku dziecko (tak jak piszą poprzedniczki) zapewne płacze z potrzeby ale, potem już nie Dziecko wbrew pozorom "jest dobrym obserwatorem" jego bronią często jest płacz i ono dobrze o tym wie. Mama nie chce wziąć na ręce bo może akurat jest zajęta - płacz....Mama nie chce dać jakiejś "zabawki" która nie jest dla dzieci np. telefon dzieci jak zauważyłam lubią takie rzeczy - płacz... itd... można wymieniać w nieskończoność... Problem jest to, że rodzice często ulegają dzieciom dla świętego spokoju i im dalej takie sytuacje się powtarzają tym potem trudniej jest dziecka od czegoś odzwyczaić. Moja siostra np. parę miesięcy po urodzeniu spała z córeczką (na początku dziecko spało w łóżeczku) - mąż w innym pokoju. Potem gdy ta sytuacja zaczęła już trochę męczyć ciężko było to "odwrócić", płacz, przychodzenie w środku nocy do mamy itd.. Ja wtedy do niej mówiłam "i po co Ci to było" ? Dziecko od samego początku powinno być przyzwyczajane do spania oddzielnie, potem do tego, że ma swój pokój i swoje zabawki (nie zabawki dorosłych). Ja wiem i rozumiem doskonale, że na początku jest ta kruszynka i nie chce się jej niczego odmawiać ale, jakieś granice być muszą:dziecko musi wiedzieć również, że to nie ono "rozdaje karty i ustala zasady" tylko rodzice dziecko powinno wiedzieć również, że swoim płaczem niczego "nie wymusi"Takie jest moje zdanie i nie z obserwacji ale, z mamy, przyszłe mamy i jeszcze nie mamy (Masło maślane wyszło) Wszyscy chcą stać przy sterze. Nikt nie chce wiosłować... 8 Odpowiedź przez tartinka 2012-10-29 12:01:28 tartinka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-19 Posty: 606 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają??Całkowicie zgadzam się z przedmówcami - tak, dziecko potrafi "wymuszać" Moje porównanie może wywoła oburzenie, ale na dowód, że mechanizm "wymuszania" nie wymaga wielkiej inteligencji wystarczy spojrzeć np. na zachowanie kotów czy psów, które także bardzo szybko uczą się jak osiągnąć oczekiwany efekt. Podobnie jest z dziećmi - one nie robią tego z wyrachowania, ale płacz to dla nich jedyna forma komunikowania się z rodzicem - to taki krzyk "tu jestem, spójrz na mnie, pobaw się ze mną!" 9 Odpowiedź przez Bombelini 2012-11-01 00:02:43 Bombelini Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-31 Posty: 3,127 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? I ja uważam że dzieci wymuszają takie maluszki to raczej nie ale starsze na sama się o tym przekonuję do dziś i to podwójnie -------------------------------------------------------------------------------Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo... 10 Odpowiedź przez Natalia25 2013-03-30 20:50:45 Natalia25 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-09 Posty: 34 Wiek: 25 Odp: Noworodki, niemowlęta.. wymuszają?? Noworodek napewno nic nie wymusza, płaczem alarmuje że jest głodny ze ma mokro że cos go boli albo poprostu potrzebuje mamy, nie ma tu mowy o wymuszeniu bo on sam jest zagubiony... starsze niemowlęta które pomalu zaczynaja cos rozumiec moze coś tam wymuszaja a może poprostu potrzebują więcej uwagi i ciepła ze strony rodziców, ja nie słuchałam rad typu nie bierz na ręce bo potem bedzie specjalnie płakał żeby go wziąć Najpiękniejszych Chwil W Życiu Nie Zaplanujesz... One Przyjdą Same.... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
co zrobic jak dziecko wymusza placzem